Nie bądź jak Bożena

Jestem osobą bardzo tolerancyjną i otwartą. Gdyby teraz pojawił się przede mną Pan Janek i powiedział, że światem steruje monstrualnych rozmiarów ziemniak, przyjąłbym to chłodno, bo Pan Janek może mieć własne zdanie. Nie lubię natomiast ludzi, którzy nie dopuszczają do siebie innej racji niż ich sama. I, że jak myślisz że losem świata steruje ziemniak, to jesteś gorszy, brzydszy i weź w ogóle przestań oddychać, bo zanieczyszczasz powietrze.

Weźmy na przykład Bożenę. Bożena kieruje się logiką, że mając psa możesz być:

a) opiekunem zapewniającym możliwie dobre warunki, poświęcającym cały swój czas, miłość i uwagę. I, że w ogóle jesteś oddany zwierzęciu, jak prezes Jarosław Polsce i Polakom.

b) nieodpowiedzialnym bydlakiem, dla którego pies to zabawka, którą znudzisz się szybciej niż grą w kółko i krzyżyk.

Jeśli nie wiesz, o czym mówię, zapytaj na dowolnej grupie psinternautów (psi internauci) , czy nie znają jakieś rasy, która nadaje się do mieszkania z dziećmi. Prawdopodobieństwo, że nie otrzymasz zgryźliwego komentarza jest bliskie temu, że gdy wyjdę teraz na ulicę, wpadnie na mnie olbrzymia, rozpędzona parówka.

Ale jak dla dzieci? Przecież pies to nie zabawka! – grzmi Bożena.

Fala gorąca zalewa mnie, gdy widzę coś podobnego. Jasne, że pies to nie zabawka, nie jest to też kabanos, ani koziołek matołek latający na dywanie (uciekający przed mostrualnym ziemniakiem).

No ale ja tak dużo napatrzyłam się na te psy w schroniskach, przywiązane do drzew, leżące w śmietnikach... Jasne, to jest problem. Ale, czy ta Pani, która stawia sprawę jasno i szuka psa odpowiedniego do metrażu i niezbyt głośnego (małe dzieci), jest źródłem problemu? I tu dochodzimy do sedna sprawy, Bożena nie wie, że jej komentarz może być krzywdzący dla innych.

Jakiś czas temu na Facebooku było głośno o ojcu, który broniąc swojej córki, mocno pokaleczył psa. Nie mogłem uwierzyć, że część osób miała pretensję do ojca. Jeśli dobrze pamiętam, pojawił się nawet komentarz, że takie osoby powinno się zabijać. I to już jest taki poziom, że nie wiesz, czy odpisać na komentarz, czy zadzwonić do psychologa.

No ale pies niczemu nie winny, tylko zły właściciel. Jasne, ale jak jakiś pies będzie chciał poćwiczyć na Twoim dziecku sceny z Rambo, to nie będziesz się zastawiał, czy jest winny, tylko zareagujesz. Podobnie zrobisz, gdy napadnie na Ciebie człowiek, kot, sarna, czy parówka, choć każdy z nich mógł mieć trudne dzieciństwo (szczególnie parówka - --> https://www.youtube.com/watch?time_continue=31&v=2NzUm7UEEIY).

Krzywdzenie niewinnych jest złe, ale człowiek ma prawo bronić się bronić.

Mam prośbę, do właścicieli: kochajmy nasze psy, dbajmy o nie, bo na to zasługują. Szanujmy również ludzi, bo nie zasłużyli sobie, by tego nie robić.

Nie bądź jak #Bożena!

Brak komentarzy.

Prześlij komentarz